0012-7314-ok_adka_gotowa-_resized_b_sml_120

SEZONOWE PRZYJAŹNIE Ilustrowane wiersze dla dzieci

Autor:  Beatrix W.
Gatunek: Poezja
Wydawca: Beata Wyczałek/ebiplus
Data wydania: 2017
Data dodania:  26 sierpnia 2017, 04:29:51
ISBN: 978-83-937010-9-4

Krótki opis:

Front okładki kolaż bohaterów wierszy z rysunków dzieci, tylna okładka zdjęcia dzieci, ilustratorów tej książki. Idea zrobienia książki z cyklem wierszy o zwierzątkach narodziła się TU, na Liternecie. Z braku chętnych do wykonania ilustracji, przeniosłam pomysł na bardziej kameralne podwórko. Pomysł został przyjęty z wielkim entuzjazmem dzieci. Jest to widoczne na pięknych ilustracjach. Nie będę przemilczać nie mniejszego entuzjazmu ich rodziców. Współautorzy książki mają: najmłodsze 6 lat, najstarsze 11 lat, dlatego nie można pominąć wielkiego zaangażowania rodziców w cały ten unikatowy projekt. Składanie książki i obróbka rysunków odbyły się w lokalnej bibliotece. Wydrukowanie odbyło się z dna na dzień, też lokalnie. I książka jest! Przyjęta z wielką radością. Zdjęcia z podpisywania książki potwierdzają to i utrwalają. Babcia kupiła książkę, dla nienarodzonego jeszcze wnuczka. Wnuczek miał już imię, więc ma imienną dedykację od autora : - D Osobno chcę gorąco podziękować, mojej liternetowej przyjaciółce, Małgorzacie Sochoń, za minirecenzję. Zamyka krąg ludzi dobrej woli, jaki zatoczyła ta koncepcja. Minirecenzję umieściłam na okładce tytułowej. Pięknie wpisuje się w chmurkę. Książka, jak na razie, jest dostępna w księgarni Polanicy Zdrój i w 2-ch bibliotekach: Narodowej, w Warszawie i Jagiellońskiej w Krakowie. Świadczy to, że nakład nie był wielki : - )), ale… Zostało mi pięć książek i już podchodzę do następnego wydania. Najlepiej w twardej okładce, więc potrzebny Sponsor, aby książka mogła być ‘kupowalna’. Beatrix W.

Fragment:

                                   SAMBO                                                                                         

          Znalazłam ślepego, kwilił jak niebożę

          Na Sambora* torach, Sambo więc nazwali

          Był skundlonym foksiem i w ciemnym kolorze

          Choć mordka rasowa, ogon jak rogalik

                                                                                          *Nazwa ulicy w Gdyni      

           Serce miał pojemne, a rozum człowieka  

           Skakał ponad płoty, bronił też zażarcie

           Gdy była potrzeba i pod szkołą czekał

           A na tamie rzeki w lecie trzymał wartę

                                                                              

           Chciał go kupić strażak.  Ukradli myśliwi

           Dobry jest na dzika. Za lisem poleciał.     

     

           Wracał, nawet z drutem na szyi – szczęśliwy

           By każde życzenie sztuczek spełnić – dzieciom

                                                

           Chcę Sambę w pamięci żywego zachować

           Nie roztrząsać gdybań i innych goryczy

                               

                         Jedno tylko radzę –

                         Chcesz mieć czworonoga

                         Nie puszczaj samopas

                         Trzymaj go na smyczy

 

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się